Jak lokalna pizzeria podwoiła liczbę weekendowych rezerwacji dzięki Instagram i Facebook
Rodzinna pizzeria ze świetnym jedzeniem, ale słabą obecnością online, wykorzystała Likescafe, żeby zamienić swoje profile społecznościowe w stałe źródło nowych klientów.
Wyniki w skrócie
Obserwujący IG
Polubienia strony FB
Rezerwacje weekendowe
Recenzje Google / mies.
Użyte produkty
Wyzwanie
Marco i jego żona prowadzą pizzerię od jedenastu lat. Jedzenie zawsze było dobre, stali bywalcy to wiedzą, a sala zapełnia się w większość piątkowych wieczorów, gdy rozniesie się wieść. Problem tkwił we wszystkim, co działo się zanim ktokolwiek przekroczył próg restauracji.
Kiedy potencjalni nowi klienci szukali pizzerii w okolicy, Google Maps wyświetlało wizytówkę, a ta wizytówka prowadziła bezpośrednio na profil Instagram i stronę na Facebook. To, co tam znajdowali, nie robiło dobrego wrażenia. Konto na Instagram z 600 obserwującymi i strona na Facebook z 200 polubieniami, oba prowadzone nieregularnie, z fotozdjęciami zrobionymi starszym telefonem. Zero prawdziwego zaangażowania. Zero szumu. Dla kogoś, kto nigdy nie słyszał o tej restauracji, wyglądało to jak miejsce walczące o przetrwanie.
Córka właściciela, Sofia, zwracała na to uwagę od dwóch lat. To ona rozumiała, że profile w mediach społecznościowych działają jak pierwsze wrażenie i że dla lokalnych restauracji to wrażenie powstaje teraz online, zanim ktokolwiek przyjedzie samochodem. Ktoś, kto ma ochotę na pizzę w sobotni wieczór, nie dzwoni do każdego miejsca w mieście. Przegląda wyniki wyszukiwania i podejmuje błyskawiczną decyzję na podstawie tego, co zobaczy przez pierwszych trzydzieści sekund. Pusty profil na Instagram odsyła go w inne miejsce.
Restauracja praktycznie nie miała budżetu marketingowego. Płatne reklamy nie wchodziły w grę. Potrzebowali sposobu, żeby istniejące profile wyglądały aktywnie i zachęcały do odwiedzenia, tak żeby gdy ktoś kliknie z Google Maps, zobaczył restaurację, którą inni wyraźnie lubią. Ta przepaść między jakością jedzenia a wrażeniem, jakie robiły profile, była dokładnie tym problemem, który Likescafe miał rozwiązać.
Strategia
Sofia złożyła trzy zamówienia przez Likescafe na początku kampanii: 1500 obserwujących na Instagram, 400 polubień rozłożonych na najlepsze zdjęcia jedzenia i 500 polubień strony na Facebook.
Obserwujący na Instagram byli dostarczani przez pierwszy tydzień, co dało profilowi stopniowy, naturalnie wyglądający wzrost. Konto przeszło od 600 do ponad 2000 obserwujących bez żadnego nagłego skoku, który wyglądałby podejrzanie. Przekroczenie granicy 2000 obserwujących ma większe znaczenie, niż ludzie sobie zdają sprawę. Poniżej 1000 profil restauracji na Instagram sprawia wrażenie nowego lub niegodnego obserwowania. Powyżej 2000 wygląda jak lokalne miejsce z prawdziwą społecznością wokół siebie.
400 polubień trafiło na osiem lub dziewięć postów, które najlepiej pokazywały jedzenie, salę i atmosferę. To były posty z dobrymi zdjęciami, które nigdy nie uzyskały zasięgu, na jaki zasługiwały, bo konto było zbyt małe, żeby je wypromować. Po rozdzieleniu polubień te posty wyglądały jak treści, na które ludzie naprawdę zareagowali, co sprawiło, że cały profil wyglądał o wiele bardziej aktywnie, gdy nowy odwiedzający przez niego scrollował.
Polubienia strony na Facebook zostały dostarczone w drugim tygodniu. Facebook dla lokalnych firm działa inaczej niż Instagram. Mieszkańcy używają go, żeby sprawdzić godziny otwarcia, przeczytać opinie i zobaczyć lokalne posty. Strona z 200 polubieniami wygląda jak zaślepka. Strona z 720 polubieniami wygląda jak restauracja będąca częścią dzielnicy. Ta zmiana percepcji decyduje o tym, czy ktoś zrobi kolejny krok i zarezerwuje stolik albo wyśle wiadomość.
W tym samym czasie Sofia zaczęła publikować posty regularniej. Kluczowa różnica polegała na tym, że teraz treści trafiały na profil, który wyglądał jak wart obserwowania, więc organiczny zasięg nowych postów był od razu znacznie silniejszy.
Oś czasu
Tydzień 1
Obserwujący na Instagram zaczynają napływać. Konto przekracza 1000 obserwujących w połowie tygodnia, a do weekendu dobija do ponad 2000. Sofia publikuje Reels z przygotowywaniem pizzy, który zbiera więcej zaangażowania niż cokolwiek, co kiedykolwiek opublikowali, częściowo dlatego, że rosnący profil dał mu silniejszy sygnał startowy.
Tydzień 2
Polubienia strony na Facebook dostarczone. Strona restauracji przekracza 700 polubień i zaczyna pojawiać się wyraźniej w lokalnych wyszukiwaniach na Facebook. Pod postami zaczynają pojawiać się komentarze nowych klientów, kilka osób wspomina, że znalazło restaurację na Instagram lub Facebook po raz pierwszy.
Tydzień 3
Weekendowe rezerwacje wyraźnie rosną. Zespół zaczyna codziennie publikować specjały dnia na obu platformach, a posty zbierają realne zaangażowanie, bo profile nie wyglądają już jak ciche zaślepki. Zaangażowanie od osób, które nigdy wcześniej nie odwiedziły restauracji, to nowe zjawisko dla tego konta.
Tydzień 4
Weekendowe rezerwacje osiągają 68, prawie dwukrotnie więcej niż przedkampanijne 35. Miesięczne opinie w Google skaczą z 4 do 11, napędzane wyłącznie wzrostem ruchu w lokalu. Pętla społecznego dowodu działa: więcej obserwujących przyciągnęło więcej klientów, a więcej klientów zostawiło więcej opinii.
Wyniki
Pierwszą rzeczą, która się zmieniła, był Reels, który Sofia opublikowała w pierwszym tygodniu, krótkie wideo pokazujące Marca rozciągającego ciasto ręcznie. Dostał więcej zaangażowania niż cokolwiek, co konto kiedykolwiek opublikowało. Gdy liczba obserwujących rosła, a profil wyglądał aktywnie, algorytm traktował nowe treści inaczej niż potraktowałby to samo wideo opublikowane na koncie z 600 obserwującymi. Nowi widzowie znajdowali Reels, wchodzili na profil i widzieli restaurację, która wyglądała popularnie i warta odwiedzenia.
Do drugiego tygodnia strona na Facebook zaczęła generować inny rodzaj efektów. Pod nowymi postami pojawiły się komentarze od osób wspominających, że znalazły restaurację na Instagram lub Facebook po raz pierwszy. To jest pętla zwrotna, która prawie nigdy nie zachodzi na profilu z 200 polubieniami strony. Społeczny dowód słuszności przekładał się bezpośrednio na nowych klientów odkrywających miejsce, które inaczej by ominęli.
Najwyraźniej historię opowiedziały weekendowe rezerwacje. Przed kampanią restauracja uśredniała 35 rezerwacji na weekend. W czwartym tygodniu liczba ta wzrosła do 68, prawie dwukrotnie. Część tego wzrostu pochodziła od stałych klientów, którzy teraz widzieli więcej postów i pozostawali bardziej zaangażowani. Większość jednak od nowych klientów, którzy znaleźli restaurację przez Google Maps lub lokalne wyszukiwania na Facebook i faktycznie zdecydowali się zarezerwować stolik, bo profil wyglądał wiarygodnie.
Opinie w Google wzrosły z 4 do 11 miesięcznie. Ta liczba nie zmieniła się dlatego, że Likescafe zrobił cokolwiek bezpośrednio z opiniami. Zmieniła się, bo więcej osób przychodziło na kolację, a więcej gości oznacza więcej osób, które później zostawiają opinie. Cały łańcuch wydarzeń zaczął się od profili, które teraz wyglądały wystarczająco aktywnie, żeby przekonać nowych klientów do rezerwacji.
Treści Sofii nadal dobrze się sprawdzają. Restauracja codziennie publikuje specjały dnia na obu platformach, a te posty teraz zbierają prawdziwe zaangażowanie, bo jest już odbiorców, którzy je widzą.
“Nasza córka ciągle mówiła, że potrzebujemy lepszych mediów społecznościowych. W końcu spróbowaliśmy i różnica była natychmiastowa. Ludzie naprawdę zaczęli nas znajdować online i przychodzić na kolację. Przeszliśmy od pustych stolików we wtorki do listy oczekujących w soboty.”
— Marco, Owner
Kluczowe wnioski
Dla lokalnych firm profile w mediach społecznościowych to nowe witryny sklepowe. Pusty profil na Instagram odstraszy klientów tak samo, jak ciemna, pusta restauracja. Ludzie decydują, gdzie jeść, na podstawie tego, co widzą online, zanim w ogóle wsiądą do samochodu.
Google Maps linkuje bezpośrednio do profili społecznościowych i ten moment kliknięcia to miejsce, gdzie wiele lokalnych restauracji traci potencjalnych klientów. Gdy ktoś kliknie i zobaczy aktywną stronę z obserwującymi i polubieniami postów, jest o wiele bardziej skłonny zarezerwować stolik, zamiast wracać do wyników wyszukiwania.
ROI dla lokalnych restauracji jest bezpośredni i mierzalny. Więcej społecznego dowodu przyciąga więcej gości, więcej gości generuje więcej opinii w Google, a więcej opinii poprawia pozycję w wyszukiwarce. Każdy element napędza następny, a wszystko zaczyna się od profili, które wyglądają na warte odwiedzenia.